Miejscowości województwa dolnośląskiego, przez które przejeżdżam podczas mojej wyprawy. Pierwsza to Jaroszówka a położona jest pomiędzy Chojnowem a Lubinem, nad rzeczką Czarną Wodą. W zasadzie nie była na trasie mojego przejazdu ale przyjechałem tu na chwilę, po czym wróciłem z powrotem w stronę Zamienic


Przy drodze wyjazdowej zobaczyłem nietypowy budynek, który przy bliższych oględzinach okazał się… lożą dla dziennikarzy lub spikerów sportowych, a może to sektor dla VIP-ów? W każdym razie ciekawa konstrukcja, wręcz niecodzienna na tak małych, wiejskich boiskach. Dwa lub cztery rzędy siedzeń dla kibiców, z których niewiele nadaje się do siedzenia



Kolejna miejscowość to wioska o nazwie Osła, która nadaje początek Powiatowi Bolesławickiemu. Leży w połowie drogi między Chojnowem a Bolesławcem – jadąc bocznymi drogami (z pominięciem DK 94). W ubiegłym roku zahaczyłem o nią tylko (zobacz tutaj), dziś mogłem przejechać całą, wzdłuż. Śmiem stwierdzić, ze miejscowość jest dosyć ładna, z ciekawą zabudową…






A to kolejny mikrostadion, jeszcze mniejszy niż ten w Jaroszówce. Umiejscowiony tuż przy ulicy, z dwoma rzędami siedzeń, a zamiast linii autowej – szpaler drzew

Tablica końcowa, czyli pożegnanie z Osłą
