Ślad po wioskach

Na trasie kolejowej z Legnicy do Wrocławia mijam liczne miejscowości. Często małe, niewiele znaczące na mapie Polski. Ale najważniejsze, że krajobraz za oknem stale się zmienia i zawsze można coś ciekawego dostrzec. To pozwala, aby na moim blogu pozostał po tych wioskach jakiś ślad.
Mrozów – 4 km od od granic Wrocławia, ale około 20 od centrum. W tej miejscowości jest piękny, wyremontowany pałac, którego niestety nie da się zobaczyć z pociągu. Na zdjęciach – tereny „przytorowe”

A teraz miejscowości położone niedaleko Środy Śląskiej.
Szczepanów w XIV wieku nazywał się Villa Stepani. Również w tej wsi jest pałac – dawniej należący do bogatego właściciela. Dzisiaj jego stan wskazuje na konieczność remontu. Można o nim przeczytać tutaj

Poniżej Chomiąża. Nazwa miejscowości ma związek ze słowem „chom”, oznaczającym gniot, przycisk lub obrączkę na głowie do noszenia ciężarów. Niemiecka nazwa miała pochodzenie od słowa „kummezy”, co oznaczało dół z wodą, z porośniętymi wokół trzcinami, sitowiem lub innymi zaroślami

Na koniec podlegnickie Kunice, w których byłem już dwukrotnie: zarówno rowerem, jak i samochodem. Teraz zwiedzam wieś z okna pociągu 🙂