Wracając z Oleśnicy wysiadłem na stacji Wrocław Psie Pole, gdyż stąd miałem pociąg do następnego miasta. Można więc powiedzieć, że miałem przesiadkę na polu… psim 🙂
Wąziutki peron drugi. Gdyby zdarzyły się dwa pociągi na raz, trzeba by zmieścić się między liniami bezpieczeństwa 🙂


Przejście do budynku stacji i do miasta – na poziomie torów

A to już peron pierwszy i widoczny magazyn



Widok budynku stacji: od strony peronów i od ulicy dojazdowej


