Powrót z Wrocławia dał mi możliwość zahaczenia o dwa nowe miasta. Pierwsze to Miękinia – „nowe” w pełnym tego słowa znaczeniu – bo prawa miejskie uzyskała 1.01.2023. Niestety pociąg wjechał na peron pierwszy, czyli blisko budynku stacyjnego, więc niewiele udało mi się uchwycić. Dwa nędzne skrawki stacji 😦
Samo miasto jest niewielkie, znalazło tu swój dom 2,1 tys. mieszkańców. Natomiast tutaj można zobaczyć budynek stacji w całej okazałości. Jutro zapraszam do Środy Śląskiej
Na trasie kolejowej z Legnicy do Wrocławia mijam liczne miejscowości. Często małe, niewiele znaczące na mapie Polski. Ale najważniejsze, że krajobraz za oknem stale się zmienia i zawsze można coś ciekawego dostrzec. To pozwala, aby na moim blogu pozostał po tych wioskach jakiś ślad. Mrozów – 4 km od od granic Wrocławia, ale około 20 od centrum. W tej miejscowości jest piękny, wyremontowany pałac, którego niestety nie da się zobaczyć z pociągu. Na zdjęciach – tereny „przytorowe”
A teraz miejscowości położone niedaleko Środy Śląskiej. Szczepanów w XIV wieku nazywał się Villa Stepani. Również w tej wsi jest pałac – dawniej należący do bogatego właściciela. Dzisiaj jego stan wskazuje na konieczność remontu. Można o nim przeczytać tutaj
Przez Lipnicę tory biegną dosyć po wysokim nasypie, można więc zobaczyć wieś z góry
Poniżej Chomiąża. Nazwa miejscowości ma związek ze słowem „chom”, oznaczającym gniot, przycisk lub obrączkę na głowie do noszenia ciężarów. Niemiecka nazwa miała pochodzenie od słowa „kummezy”, co oznaczało dół z wodą, z porośniętymi wokół trzcinami, sitowiem lub innymi zaroślami
Na koniec podlegnickie Kunice, w których byłem już dwukrotnie: zarówno rowerem, jak i samochodem. Teraz zwiedzam wieś z okna pociągu 🙂
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.