Poranek zza brudnej szyby

To już nie pierwszy raz, gdy zdjęcia, które mogły być świetne i niepowtarzalne są spaskudzone przez brudną szybę. Wybierając się gdzieś pociągiem, czy autobusem analizuję, z której strony będzie słońce i w zależności od kierunku jazdy wiem, czy zająć miejsce po lewej, czy prawej stronie pojazdu. Teraz mimo, że przeszedłem pół składu nie znalazłem czystego okna. Dlatego zdjęcia są, jakie są: piękny wschód słońca, mgła ścieląca się przy ziemi i… brudna szyba.
Gdzieś między Wrocławiem a Oleśnicą. Możliwe, że pierwsze zdjęcie, to jeszcze teren Wrocławia, ale pewien nie jestem…