Nadodrze przed zmierzchem

Kończy się pierwszy dzień mojej wycieczki po Dolnym Śląsku. Docieram do stacji Wrocław Nadodrze – niedaleko mam kwaterę. Powoli zachodzące słońce daje możliwość zrobienia fajnych zdjęć.
Pociąg, którym przyjechałem

Tak, jak zawsze zszedłem do tunelu pod peronami, aby dostać się do budynku stacji, ale… tu niespodzianka. Wszystkie drzwi zamknięte na głucho! Jak wydostać się do miasta?

Przypomniałem sobie, że przy peronie pierwszym są małe schodki, którymi można wyjść ze stacji. Poniżej peron pierwszy oraz… schodki z dreszczykiem 🙂

Budynek stacji od strony Placu Staszica. Na Nadodrzu byłem już kilka razy (link). Ale okazuje się, że jest jeszcze jedno wyjście ze stacji – bezpośrednio z peronu drugiego, prosto na pętlę tramwajową. Ale przejście to odkryłem dopiero nazajutrz