Kolejowa archeologia

Przystanki kolejowe, które na nieczynnych liniach odeszły do historii. Po niektórych zostały tylko wspomnienia. Dziś pokażę dwa, leżące między Niegosławicami a Kożuchowem. Pociągi pasażerskie przestały tam kursować ponad 30 lat temu…

Pierwszy przystanek to Dziadoszyce. Jak pisałem ostatnio – jest to ewenement, gdyż w miejscowości mieszka zaledwie 50 osób. Ale mieli stację, której budynek stoi do dziś. Widok od strony zarośniętej równi stacyjnej

Ten sam, przerobiony do dom mieszkalny budynek, od strony podjazdu. Niestety pod słońce

Przejazd kolejowy. Stacja znajduje się ok. 300 metrów w prawo od niego. W asfalcie zachowały się szyny

Drugi przystanek znajduje się w Solnikach. Jego usytuowanie było niezbyt fortunne – 1,7 km od głównego skrzyżowania wsi i spory kawałek za ostatnimi zabudowaniami. Dojść /dojechać można było tylko taką polną drogą. Po lewej stronie sterta zdjętych z torowiska, betonowych podkładów kolejowych

Po samym przystanku zostały tylko śladowe fragmenty krawędzi peronowej. To tutaj wsiadali pasażerowie

Przejazd kolejowy na końcu wsi Solniki. W tym miejscu drogę przecinał tor. Stacja znajdowała się po lewej stronie

Widok z tego samego przejazdu w stronę stacji, która była oddalona ok 400 – 500 m…

… oraz w przeciwnym kierunku – w stronę Dziadoszyc i dalej do Niegosławic. Widać wyraźny zarys nasypu, po którym biegł tor.

Słowiańska prehistoria

Oto trzy kolejne wioski na mojej trasie. Pierwsza to Dziadoszyce. Nazwa pochodzi od słowiańskiego plemienia Dziadoszan. Odwiedzając wieś myślałem, że choć przez chwilę będę przebywał na terenach, gdzie już w IX wieku mieszkali Słowianie. Później dowiedziałem się, że miejscowość powstała znacznie później, a nadana po II wojnie światowej nazwa – nie ma historycznego uzasadnienia. Okazuje się, że Dziadoszanie zamieszkiwali tereny położone bardziej na północ i wschód od tego miejsca – a największe skupiska były w okolicach Głogowa.
Dziadoszyce to malutka miejscowość (około 50 mieszkańców) więc nie było zbytnio co fotografować. Niemniej z każdego miejsca, które odwiedzam, chcę mieć fotograficzną pamiątkę. Co ciekawe – kiedyś była tu czynna stacja kolejowa

Jadę dalej – do wsi Solniki. Jest trochę większa od Dziadoszyc – liczy sobie 260 mieszkańców. To jedna z najstarszych miejscowości na terenie Środkowego Nadodrza – powstała w XII wieku. Oczywiście w tamtych czasach ważne było położenie: im wyżej tym bezpieczniej. Solniki, jak widać poniżej – leżą na wzgórzu 🙂

Droga wyjazdowa w stronę Kożuchowa – i znów utrudnienia w postaci braku asfaltu 😦

A teraz Czciradz. Tutaj wjeżdżam na DW 283, ale zaraz zaczyna się ścieżka rowerowa, która zaprowadzi mnie do samego Kożuchowa

Warto było…

Żagań położony jest w dolinie rzeki Bobru. Dlatego w którąkolwiek stronę chce się wyjechać z miasta, trzeba dygać pod górę. Dla samochodu nie ma większego problemu, nieco gorzej z rowerem. Pierwszy stromy podjazd, tuż za miastem pokonany, za to w nagrodę mogę nacieszyć oczy pięknym polem facelii w okolicach Kocina

Z Jelenina do Siecieborzyc jechałem najkrótszą drogą, w tym 2,5 km polną i leśną ścieżką

Okolice miejscowości Borów Wielki

Będzie wino 🙂

Droga w stronę Zawady oraz Dziadoszyc. Nikt nie mówił, że będzie łatwo – kocie łby, kamieniste pobocza i pod górkę

Ale na górze kolejna nagroda: przepiękna, rozległa panorama. Dla takich widoków warto było ponieść trudy

Niektóre fragmenty w przybliżeniu

Widać oddaloną o 11 kilometrów Nową Sól

Natomiast patrząc w lewo – widzimy położone na wzgórzu Solniki