Autobus właśnie odjeżdża z dworca w Zielonej Górze, co oznacza rychły koniec wycieczki. Za nieco ponad godzinę będziemy już w domu


Autobus właśnie odjeżdża z dworca w Zielonej Górze, co oznacza rychły koniec wycieczki. Za nieco ponad godzinę będziemy już w domu


To mój swoisty rekord, podczas którego w krótkim czasie objechałem rowerem trzy województwa. Ktoś zapyta – czy to możliwe? Oczywiście, pod warunkiem, że stacjonujemy przy granicy trzech województw. Ja zaliczyłem mazowieckie, łódzkie i kujawsko-pomorskie. W sumie cała trasa wyniosła jakieś 30 km, więc zbytnio się nawet nie zmęczyłem. Za to mogłem podziwiać widoki środkowej Polski, no i wygrzać się na słońcu, którego obecnie tak mi brakuje. Dlatego z przyjemnością wracam do tych wiosennych zdjęć. Ostrzegam, że wpis będzie stosunkowo długi, jak na mojego bloga 🙂
Ruszamy z woj. mazowieckiego. Najpierw wioska o nazwie Rębów. Nie wiedziałem czy lepszy jest profil pionowy czy poziomy, to zamieszczam oba


Chwilę później przejeżdżam przez Niecki. Tutaj przysiadła się pasażerka na gapę, które przejechała ze mną niemal kilometr



Dojeżdżam do wioski Belno. Jej nazwa pochodzi od słowa „bedły” czyli grzyby, w które obfitowały okoliczne lasy. W XIX wieku, mimo, że zamieszkiwało tu zaledwie 300 osób, wieś wyglądała niczym niewielkie miasteczko: były tu cukrownie, gorzelnie, olejarnie, hodowano zwierzęta szlachetnych ras. W ten sposób Belno stało się jednym z najprężniej działających gospodarstw na ziemiach polskich. Czasy świetności trwały jeszcze w czasach powojennych, kiedy to utworzona Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna była jedną z najlepszych w centralnej Polsce. Działała tu świetlica, przedszkole i klubokawiarnia…


I tak docieram do województwa łódzkiego, gdzie wita mnie miejscowość Pomarzany. Na skraju miejscowości, sielski teren przecina autostrada A1




A kilometr dalej – Rajmundów



Zaraz za Pomarzanami zaczyna się wieś Anielin


Pora na kolejne województwo, do którego dotarłem: kujawsko – pomorskie. Tu zahaczyłem o wieś Zakrzewo – Parcele, skąd rozciąga się panorama w północnym kierunku województwa




Pora na powrót do mazowieckiego. Miejscowość Białotarsk




Powrót chyba w samą porę, bo za chwilę będzie burza


Wzorcownia to największe we Włocławku centrum handlowo – rozrywkowe. Wraz z okolicznym CH City stanowi kompleks budynków wzniesionych na ruinach dwóch XIX – wiecznych fabryk fajansu. Odrestaurowane, zabytkowe budynki otrzymały nowe życie. Historię dawnej fabryki oraz stare zdjęcie można obejrzeć tutaj. Udało mi się zrobić dwa zdjęcia tego ciekawego miejsca, które mając uliczki i place, przypomina „miasto w mieście”


Kilka lat temu będąc w Poznaniu, równie urzekła mnie galeria w Starym Browarze
A to niedalekie okolice Wzorcowni: ul. Kościuszki…

Ul. Okrzei obok dworca PKP

Ul. Okrzei obok dworca PKS. W oddali młyn z 1902 roku, zaadaptowany na hotel

Dworzec autobusowy… czyli pora opuścić Włocławek

Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Nieprofesjonalnie, ale z sercem o łazęgowaniu wszelakim.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy.
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Żary, Łużyce, bliższe i dalsze okolice
Fotoblog podróżniczo - kolejowy