To był maj…

Maryla śpiewała dalej: pachniała Saska Kępa. Ja sparafrazuję: pachniały Baby Górne 🙂 Kolejny raz zawitaliśmy na tę niewielką wioskę w województwie mazowieckim. Ale było jak w piosence: majowo, kolorowo, kwitnąco, pachnąco…

IMG_3518

IMG_3527

IMG_3524

IMG_3517

IMG_3630

IMG_3632

IMG_3536

IMG_3629

Polne bruzdy wzdłuż i wszerz…

IMG_3530

IMG_3508

Zachód słońca widziany z balkonu naszej „kwatery”

Tyłem do przodu

Do Gostynina dojechaliśmy składem Kolei Mazowieckich. Zastosowano tu ciekawe rozwiązanie – w Polsce nowe, ale na zachodzie to już standard. Zazwyczaj gdy pociąg zmienia kierunek jazdy lokomotywa musi objechać skład i jest podczepiana z drugiej strony. Trwa to jakiś czas, który w tych pociągach można zaoszczędzić. W ostatnim wagonie jest umieszczona kabina sterownicza. Maszynista przechodzi tylko z lokomotywy do tej kabiny, zaś lokomotywa zostaje na końcu składu.

Dlatego na zdjęciach widać odjeżdżający pociąg z lokomotywą na końcu (widać czerwone światła końca pociągu). Lokomotywa pochodzi z serii TRAXX produkcji Bombardiera. Ta ma polskie oznaczenie EU47-009. Można powiedzieć – pchacz 🙂

IMG_3494

IMG_3496