Po raz kolejny odwiedziłem warszawskie lotnisko Chopina. Tym razem udało mi się sfotografować terminal od innej strony, jak to widać poniżej


Na lotnisku żona rozmarzyła mi się o egzotycznej podróży. To zabrałem ją – pod afrykańską palmę, czyli na rondo de Gaulle’a 🙂

