Po powrocie z Żar, parowóz musiał zmienić kierunek jazdy, czyli mówiąc językiem kolejarzy „zrobić oblot”. Długo to dosyć trwało, aż zmarzłem już co nieco…
To zdjęcie robiłem z odległości kilkuset metrów

Tradycyjnie już od lat żagańskie pociągi specjalne obsługuje parowóz Ol49-59 – chyba jedyny czynny z wolsztyńskiej parowozowni. Przydymił nieźle. Można sobie wyobrazić jak ta okolica wyglądała np. w latach 60 czy 70, gdy takie pociągi obsługiwane przez te maszyny odjeżdżały co kilkanaście minut? Ach, gdzie te czasy?


Zderzą się czy nie? Parowóz Ol49 mija żagański eksponat – Ok1

