W Poznaniu byłem już nie jeden raz, ale nigdy z aparatem. Teraz nadarzyła się okazja, żeby to nadrobić. W październiku ub. roku – z okazji rocznicy ślubu otrzymaliśmy z żoną prezent w postaci dwudniowej wycieczki do tego miasta. Prezentację zdjęć rozpoczynamy od wizyty na zachodniej części dworca Poznań Główny

