Kolejna część spaceru po Zbąszniu. Najbardziej „wydeptana” przeze mnie ulica: Senatorska


Most na ul. Senatorskiej, pod którym przepływa rzeka Obra. A co mi się rzuciło w oczy od samego początku pobytu w tym mieście? Bardzo dużo rowerzystów przemieszczających się ulicami miasta. Większość jednośladów typowo miejska: duże koła, bagażniki, pełne wyposażenie. Zbyt wielu nie starałem się fotografować, ale proszę uwierzyć, że naprawdę tak jest.


Interesuje was jak wygląda rzeka? Oto jej naturalny kolor. Gdy kilka miesięcy temu przejeżdżałem pociągiem przez Zbąszyń również rzucił mi się w oczy ten kolorek. Teraz mogłem obejrzeć i powąchać to z bardzo bliska



Skrzyżowanie ulic Senatoskiej i Powstańców Wielkopolskich

Ul. Wojciecha (nazwiska brak 😉

Poznańska, którą można dojechać… wiadomo gdzie

Szukając w internecie jakichś ciekawych informacji o mieście – natrafiłem na Nonsensopedię – czyli absurdalne, humorystyczne wydanie Wikipedii. Polecam – również z artykułu o Zbąszyniu można zrywać boki. Brawa dla autorów, potrafiących spojrzeć na rzeczywistość z przymrużeniem oka 😉