Idzie ku lepszemu

Do Sulechowa przyjechałem PKS-em – dla urozmaicenia wracam pociągiem. Budynek dworca w trzech ujęciach

Gdy rok temu zamieszczałem zdjęcia sulechowskiej stacji (link) w komentarzu dopisałem, że przydałoby się odchwaścić tory. I oto dziś – być może z okazji mojego przyjazdu – stało się…  🙂 Opryski toksycznym środkiem chemicznym objęły również przejście przez tory, po którym za chwilę ja, oraz inni pasażerowie musieliśmy przejść…

Kontrast nowego ze starym

Również wiaty peronowe odzyskają dawny blask

Na jednym z peronów nowa wiata jest już gotowa. A więc rzeczywiście idzie ku lepszemu na stacji Sulechów

Nie wiem co napisać

To w zasadzie jest fotoblog, a więc nie pisanie, lecz zdjęcia są najważniejsze. Zawsze jednak staram się napisać coś ciekawego o miejscu, w którym jestem. Teraz jestem w Sulechowie (woj. lubuskie). Ale od trzech dni się mobilizuję i naprawdę nie wiem, co napisać. Dlatego poprzestanę na zdjęciach. Sorki…

Zacznijmy od Rynku, a na pierwszym zdjęciu – „biały dom” czyli Ratusz

Brama Krośnieńska (Piastowska). Jedyna ocalała z czterech bram wjazdowych do miasta. Wybudowana w 1704 roku. Gdybym przeszedł na drugą stronę ulicy ujęcie byłoby o wiele lepsze

Ulice gdzieś w centrum Sulechowa

W drodze na dworzec kolejowy – ul. 31 Stycznia i zamknięty już przejazd kolejowy

Park

Trochę topografii

Machów to ulubione miejsce wycieczek moje i mojej żony. Cicha wieś na uboczu, z tylko jedną drogą, która tam się kończy. Tym razem postanowiłem skręcić na ścieżkę, którą jeszcze nigdy nie jechałem. A chciałem dojechać do głównej drogi i powrócić do Żagania. Dlatego dziś okolice Machowa z innej nieco perspektywy

Polna droga, którą jechałem. W oddali zabudowania Machowa9

Na horyzoncie wśród szpaleru drzew – droga krajowa nr 12, do której miałem dotrzeć

Widok w stronę Żagania. Tu wyraźnie widać, że miasto położone jest w dole. Widać dwa fragmenty Wału Trzebnickiego. Ja stoję na wschodniej części czyli tzw Wzgórzach Dalkowskich, a w oddali, po drugiej stronie miasta leżą Wzniesienia Żarskie. Oddziela je dolina Bobru, króry przepływa przez Żagań. Daleko, daleko – widać też oczywiście dym żarskiego Kronopolu