Machów to ulubione miejsce wycieczek moje i mojej żony. Cicha wieś na uboczu, z tylko jedną drogą, która tam się kończy. Tym razem postanowiłem skręcić na ścieżkę, którą jeszcze nigdy nie jechałem. A chciałem dojechać do głównej drogi i powrócić do Żagania. Dlatego dziś okolice Machowa z innej nieco perspektywy

Polna droga, którą jechałem. W oddali zabudowania Machowa9

Na horyzoncie wśród szpaleru drzew – droga krajowa nr 12, do której miałem dotrzeć

Widok w stronę Żagania. Tu wyraźnie widać, że miasto położone jest w dole. Widać dwa fragmenty Wału Trzebnickiego. Ja stoję na wschodniej części czyli tzw Wzgórzach Dalkowskich, a w oddali, po drugiej stronie miasta leżą Wzniesienia Żarskie. Oddziela je dolina Bobru, króry przepływa przez Żagań. Daleko, daleko – widać też oczywiście dym żarskiego Kronopolu
