Kolejna zmiana terytorium w czasie tej podróży. Tutaj kończy się powiat legnicki, a zaczyna bolesławiecki

Pierwsza miejscowość w tym powiecie to niewielka, licząca 140 mieszkańców wieś Patoka. Nie leży nawet na mojej trasie, lecz na jednej z bocznych dróg

A oto wieś, w której zostałem przywitany. Niestety nie było tłumu ludzi, entuzjastycznego przemówienia… tylko ta niema tablica. Ale zawsze jakiś inny akcent, niż tylko zielony znak z nazwą



Te zdjęcia zrobiłem, gdy zatrzymałem się na chwilę zrobić jakieś inne ujęcia. Gdyby nie to może bym nie zauważył tych stojących przy drodze filarów ani budynku za nimi. Są to pozostałości zespołu pałacowo – folwarcznego, zbudowanego w XVI wieku, potem rozbudowanego i przebudowanego w wieku XVIII oraz XIX. To fragment bramy z herbem i jeden z budynków


To brukowa droga na północym krańcu Modłej, prowadząca do stacji kolejowej. Gdy dokładniej zbadałem teren stwierdziłem, że można też dotrzeć tam na skróty, leśną ścieżką w prawo (na pierwszym zdjęciu)


Modła, to była ostatnia miejscowość, którą zaliczyłem. Rozważałem ewentualne dotarcie przez Gromadkę do Wierzbowej Śląskiej, gdzie również mógłbym złapać pociąg do Żagania. Jednak było to ryzykowne, mógłbym nie zdążyć… Pozostaje więc pokazać jeszcze kolejową część miejscowości Modła – ale o tym w następnym wpisie.