Oto kilka miejscowości, które nasz pociąg minął bez zatrzymywania się. Tuż za Wrocławiem przejeżdżamy przez Długołękę. Zauważyłem, że jest tu sporo różnych firm i zakładów. Rzeczywiście, jak później przeczytałem w Wikipedii „W Długołęce ma swoje siedziby oraz magazyny wiele polskich i zagranicznych firm”, które są też tam wymienione. A więc zaciera się już obraz wsi, w której jest jeden sklep i kilkadziesiąt gospodarstw rolnych. Szczególnie w pobliżu wielkich miast. Długołęka jest tego przykładem

Podczas robienia tego zdjęcia spóźniłem się ułamek sekundy i drzewo zasłoniło fragment drogi, czyli kluczowy motyw widoku. Miejscowość ta nazywa się Grabowno Wielkie kawałek za Oleśnicą. Przejeżdżamy przez wiadukt

Dalej – na wschód, leży miejscowość Radliczyce. To jedna z najstarszych wsi w okolicy, już w roku 1136 były o niej adnotacje w kronikach. Geneza nazwy nie jest dokładnie znana – są trzy wersje. Pierwsza mówi, że pochodzi od urodzonego tutaj w XIV wieku biskupa Jana Radlicy. Druga – że wywodzi się od XVI – wiecznego właściciela wsi, Stanisława Radlickiego. Inni historycy uważają, że nazwa ma związek z radłami, które niegdyś były tutaj wyrabiane

W tym miejscu była tu jeszcze ciekawostka z miejscowości Opatówek, ale w 2024 roku Opatówek uzyskał prawa miejskie. Głupio więc, żeby był wśród wsi. Dlatego usunąłem zdjęcia i zamieściłem w nowym wpisie, pt. „Geograficzny nieporządek”







