Pogoda nas nie rozpieszcza, nie sprzyja wycieczkom z aparatem. Z braku motywów związanych z tematyką bloga (miasta, koleje) co jakiś czas pod zakładką „Inne” prezentuję coś innego. Dziś przedstawiam mojego kotka. Jak był mały mówiliśmy z żoną na niego Maluś. Teraz jest duży (4 lata) ale imię Maluś pozostało. Oto on:
Tak prezentuję się z prawego profilu

A to moje inne ujęcia, w jakich przyłapał mnie Pan


Chociaż raz mogę popatrzeć na Państwa z góry

A na tych zdjęciach widać naturalny kolor moich oczu



To na razie tyle. Czy już mnie lubicie?



