Za tropem metalurgii

Tereny położone na południe od Żagania już w średniowieczu obfitowały w rudę żelaza. Sprzyjało to wydobyciu rud i wytapianiu żelaza. O tym, że tak było świadczą chociażby okoliczne nazwy geograficzne. W położnej na południu Żagania dzielnicy Moczyń jest ulica Żelazna, a 7 km dalej jest wioska o nazwie Rudawica. Jeszcze dalej Świętoszów – z niemieckiego Neuhammer, co dawniej mogło oznaczać młot kowalski. Tam też były prymitywne piece stosowane w odlewnictwie metali.
Dziś przedstawiam zdjęcia z odległej o 25 km od Żagania wioski Ławszowa. Tu w średniowieczu wydobywano rudę żelaza, metodą odkrywkową, gdyż była to tzw. ruda łąkowa położona praktycznie zaraz pod darnią. Na miejscu również przetapiano rudę, a na przełomie XVIII/ XIX wieku powstała w Ławszowej nowoczesna, jak na tamte czasy, odlewnia żeliwa i emaliernia, w których pracowało co najmniej 200 osób. Ponadto w wiosce było wiele drobnych przedsiębiorstw i rzemieślników – Ławszowa była więc praktycznie samowystarczalna.

I znowu oddalamy się na południe – wieś Osiecznica – od XV wieku również znaczący ośrodek wytopu żelaza. W 1690 roku oddano tu do użytku wielki piec, a w 1820 powstała huta szkła. Po tym nie ma już śladu, za to na poniższym zdjęciu widać żółtawy budynek nieczynnej już stacji kolejowej

Jeszcze jedna wieś, o którą zahaczyliśmy podczas wycieczki – Przejęsław