Byłem na kolonii

Nie chodzi jednak o turnus wakacyjny, ale o kolonię robotniczą, jakich wiele powstało na Śląsku na przełomie XIX i XX wieku. Ta znajduje się w Rudzie Śląskiej, na granicy dwóch przemysłowych dzielnic: Nowego Bytomia i Chebzia. Jedno z osiedli, o nazwie Kaufhaus – powstało dla pracowników Huty „Pokój”, działającej od 1840 roku. Najbardziej charakterystyczny dla osiedla, jest ciąg budynków zlokalizowanych na łuku ul. Niedurnego.

Usytuowany między familoki reprezentacyjny, trzykondygnacyjny budynek – to wybudowany ok. roku 1904 Dom Towarowy „Kaufhaus”. Jak na tamte czasy był architektonicznym fenomenem na skalę europejską

To samo osiedle – ulica Pileckiego

Inne osiedle – w granicach ulic Styczyńskiego – Szafrańskiej – Nowobytomskiej. Wciśnięte między las, tory kolejowe i trzypasmową drogę – jakby ukryte przed oczami turystów. Jednak w jakimś poradniku turystycznym przeczytałem, że warto je odnaleźć i tak zrobiłem. Tak wygląda kolonia ta domków robotniczych

Ruda Rudzie podobna

Wysiadając na stacji Ruda Chebzie stwierdziłem, że jest ona bardzo podobna do poprzedniej – Rudy Śląskiej. Na obydwu jeden peron z tunelem podziemnym do budynku, który jest też bardzo podobnie usytuowany względem peronu. Różnica jest ta, że na stacji Ruda Chebzie jest sporo torów dodatkowych dla pociągów towarowych. Spójrzcie i porównajcie

Widok w kierunku Zabrza…

… oraz Świętochłowic

Trwa remont budynku stacji, zarówno na zewnątrz, jak i w środku

Widok peronu z ulicy Dworcowej

Kawałek dalej zaskoczył mnie wyłaniający się zza krzaków pośpiech, przelatujący bez zatrzymania na stacji Chebzie

Na koniec stara i nieczynna nastawnia położona za torami dodatkowymi. Widoczne też gołe słupy po trakcji elektrycznej

Z wizytą u starego Franciszka

Kim jest Franciszek? A właściwie czym? To jeden z szybów wydobywczych starej kopalni w Rudzie Śląskiej. Powstał pod koniec XIX wieku i wchodził w skład kopalni Brandenburg, jednej z najstarszych na ziemiach polskich. Po wojnie był częścią kopalni Wawel, która została zamknięta w 1997 roku. Dziś można zwiedzić zaniedbane pozostałości po kopalni.
Szyb wydobywczy oraz budynek maszyny wyciągowej i komin

Na szczycie szybu zachował się ten symbol przemysłu wydobywczego

Remiza straży pożarnej należącej do kopalni

Szyb kopalni widziany z drugiej strony – od torów kolejowych. A konkretnie z okna jadącego pociągu

Na koniec też budynek przemysłowy, ale z innej branży. Wybudowany na początku lat 20 XX wieku – stoi po drugiej stronie torów, przy ul. Piastowskiej. Była tutaj Fabryka Margaryny. Po upadku pierwotnego zakładu, budynek zmieniał właścicieli i przeznaczenie. Obecnie niszczeje, chociaż wpisany jest w rejestr zabytków. Planowano otworzyć tu hotel, ale plan się nie udał. Więcej informacji o fabryce, oraz ciekawe zdjęcia można zobaczyć tutaj