Ko(s)miczny kot

Moje komputerowe foto-archiwum niemal puste. Trzeba by wyruszyć w plener po jakieś zdjęcia, ale nie za bardzo jest kiedy. W tygodniu, po powrocie z pracy już prawie ciemno, w weekendy też zawsze jest coś do roboty. A zatem, żeby wypełnić blogową pustkę – dziś temat zastępczy z cyklu „mój kot”. Lampa błyskowa sprawiła, że jego oczy świecą jak u kosmity 🙂

DSCI5436]

A to, jak spogląda na swoją rakietę 🙂

DSCI4443